„Wiesz, jak jest” - porzekadło, chyba warszawskie - zrobiło w Lager-Auschwitz specyficzną karierę. Awansowało do rangi naczelnego hasła, najpopularniejszej odzywki, tłumaczyło i uzasadniało wszystko. Od tragicznego do komicznego, i co wesołe, i co smutne. Porzekadło w roli uniwersalnej protezy psychicznej, gdy nie stało innych słów.