Dziwne są koleje tych wierszy – funkcjonujących i „żyjących” jakoby samodzielnym życiem od ponad sześćdziesięciu lat. Przez Autorkę nie były przeznaczone do druku, ale już za jej życia krążyły, nie tylko w Laskach, przepisywane ręcznie i na maszynie, na luźnych kartkach i w zeszycikach, wydawane pod tytułem Wiersze dwukrotnie bezpośrednio po jej śmierci w 1946 i 1947 roku w Kielcach. Potem, pod zmienionym tytułem Sygnały w Brazylii (w 1963 r.), wydane przez rodzinę i przyjaciół, zostały skonfiskowane na granicy (jako towar szczególnie niebezpieczny...) – i znowu, kopiowane z nielicznych przemyconych egzemplarzy – ręcznie, potem na powielaczach i bardziej nowoczesnych kopiarkach... cytowane i przedrukowywane w katolickich czasopismach, na prymicyjnych obrazkach i okolicznościowych folderach...