Bez wiary,nadziei i miłości nie sposób żyć prawdziwie po ludzku.My chrześcijanie zwykliśmy dlatego te trzy sposoby naszej egzystencji nazywać "cnotami teologicznymi", pomagającymi nam naprawdę żyć.Nadzieja widzi bowiem dalej,miłość głębiej,a wiara-inaczej.Są one ściśle ze sobą powiązane,choć przedstawione w tej cennej książce "świadectwa dotkniętych chorobą oraz osób im pomagających" koncentrują się przede wszystkim na wierze. Ale żyć-to po prostu kochać,a nadzieja zwykła w życiu umierać ostatnia... a szpital stanowi szczególną przestrzeń radykalnego manifestowania tych zasadniczych postaw chrześcijaństwa,zwłaszcza zaś wiary,która w spotęgowanym cierpieniu pomaga naprawdę żyć... Abp A.Nossol