Żyjemy w czasach, gdy nowo budowane kościoły raczej budzą przerażenie niż podziw swą architekturą i wystrojem wnętrz. To zdumiewające, że liczący 2 tysiące lat Kościół katolicki porzucił klasyczne kanony piękna na rzecz dziwacznych eksperymentów. Ale zdumienie to ustępuje, gdy uświadomić sobie, jak wielką zmianą (wręcz rewolucją) było odrzucenie tradycyjnego rytu Mszy św., w którym kapłan stał twarzą do Boga, a tyłem do wiernych. W posoborowej nowej Mszy ten porządek odwrócono, co musiało odbić się nie tylko na estetyce kościołów, ale i na duchowym odbiorze Ofiary Pańskiej.