Chrisa Gardnera wychowały murzyńskie getto, matka dwukrotnie skazana za próby zabójstwa swojego wieloletniego partnera i niezliczone rodziny zastępcze. Nigdy nie poznał swojego biologicznego ojca, a wujowie, którzy mu go zastępowali, szybko zmarli. Zanim uciekł przed ojczymem-sadystą, zaciągając się do marines, przysiągł sobie, że jeśli sam kiedyś zostanie ojcem, za żadną cenę nie opuści swojego dziecka.