Wiosną 1977 roku spotkaliśmy się przy kolacji: Erich von Däniken, wydawcy Erwin Barth von Wehrenalp i Rolf Heyne oraz ja, Wilhelm Roggersdorf. Däniken powiedział, że uczestnicy dyskusji, jakie prowadził w wielu krajach świata zadawali mu prawie zawsze te same pytania. Raz dotyczyły one newralgicznych punktów jego teorii, raz były wynikiem błędnego odczytania tekstu, jeszcze innym razem świadczyły o niezrozumieniu problemu - zawsze jednak dyskusje te, nierzadko gwałtowne a czasem nawet agresywne, były dla niego inspiracją do nowych przemyśleń.