Pięknie napisana książka o Maurice Utrillo (1883 - 1955), malarzu i grafiku francuskim, żałosnym alkoholiku, pijącym wszystko, co mu wpadło w ręce, ale przy tym znajdującym codziennie czas na malowanie, pracującym niezwykle systematycznie, tworzącym więcej niż którykolwiek z rzetelnych, trzeźwych malarzy na Montmartrze. Ten człowiek o osobliwości niewątpliwie zdegradowanej przez alkohol, krzykliwy lub płaczliwy, pokazuje nam wizję świata czystą i pogodną, ponadto jest w malarstwie bardzo subtelny i delikatny.