Tworząc to opowiadanie, byłem na ostrym, emocjonalnym haju. Z pewnością jest ono bardzo brutalne, ale ordynarność jest tylko środkiem do przekazania czegoś ważnego. Oto mężczyzna, który szuka pornografii w internecie, dostaje o wiele więcej, niż pragnął. Jest to jednocześnie źródłem jego radości, ale też i zmartwienia. Do czego jesteśmy zdolni? Gdzie są granice zabawy? Ile jesteśmy w stanie zapłacić? Chciałbym, by czytelnik zadał sobie te pytania po jego lekturze. Jest to tekst sensacyjny, miejscami zabawny, ale i melodramatyczny oraz (ale o tym przekonacie się sami).