Książka Grzegorza Kociuby z wielu powodów budzi szacunek i uznanie. Najpierw z racji wyraźnie uformowanego dyskursu krytycznego. Autor szczęśliwie omija pułapki krytyki impresyjnej i dygresyjnej, unika powierzchowności, nie przesłania sobą tekstu. Przeciwnie zawsze wsłuchany w jego głos, w jego wnętrze, ustawia swój dyskurs bardzo blisko dzieła i autora. Jest rzetelny, potrafi być przenikliwy. Dysponuje dobrze uformowanym, sprawnym aparatem profesjonalnego czytelnika. Wrażliwy, otwarty na sferę wartości, stroni jednocześnie od czytania ideologicznego, czy koteryjnego.Wiele łączy go z nowoczesnymi odmianami krytyki egzystencjalnej - wszak poszukuje w tekstach przede wszystkim właśnie śladów nie podrobionej, nieudawanej egzystencji, znaków takiego a nie innego światoodczucia, rysów twarzy kogoś innego niż my sami. Jest świadomy swego zakorzenienia w tradycji polskiej krytyki. Ale swój własny, niepodrobiony głos zawdzięcza też wierności osobistej wizji literatury, lojalności wobec swego poetyckiego mistrza.Wojciech Kudyba