Tysiące ludzi wygrało życie, ale tysiące chorych na raka przegrało, i o nich się mówi bardzo mało albo nie mówi się wcale. A ja do dziś pamiętam kolegów i koleżanki mojego syna z oddziału onkologicznego... To byli młodzi ludzie, walczyli o życie, o każdy dzień. Często przez długie miesiące, czasami przez lata znosili uboczne skutki terapii. Każdy ich dzień był jedną wielką walką, która jednak nie przyniosła im zwycięstwa, lecz śmierć. A może jednak było to zwycięstwo