Ślad trucizny równie był początkowo trudny do wykrycia w historii, jak w ciele ludzkim. Otrucie i magiczne praktyki były to rzeczy sobie bliskie. Każdy wtajemniczony, jak pisze Hoeffer w swojej Historji Chemji, obowiązany był do absolutnego milczenia. Egipt, Chaldea, Medja, Assyrja i Persja znały już wielką ilość trucizn zarówno zwierzęcych i roślinnych, jak i mineralnych (sole amonjaku i sole potasowe, związki miedzi, ołowiu, merkurjusz) [...].