Pamiętam jak dziś, kiedy pierwszy raz usłyszałem „Davidian” Machine Head. Pamiętam też, jakie emocje wzbudzał we mnie nieco później „Bulldozer”, pamiętam zamieszanie w zespole Flynna po płycie „Supercharger” i triumfalny powrót z „Through the Ashes of Empires”. No i oczywiście absolutne zwycięstwo w postaci natychmiastowego klasyka, jakim był „The Blackening”. Czy komuś się to podoba, czy nie, Machine Head – choć na scenie są już ponad dwadzieścia pięć lat – są symbolem nowoczesnego metalu. I jak przystało na taki, wywołuje kontrowersje. Nie zmienia to jednak faktu, że generał Robb Flynn jest jedną z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci muzyki metalowej. Nie mogliśmy zatem nie skorzystać z okazji do rozmowy z Robbem przed premierą „Catharsis”, najnowszego albumu jego ekipy. Sprawdźcie zatem, czy Robb lubi politykować, co ciekawego zawarł w nowych kawałkach i czym jest „Bubba”, bez którego Flynn nie przystępuje do sesji nagraniowej.