W ciągu kilkunastu lat stosunek do Thatcher zmienił się diametralnie. Żelazna Dama bynajmniej nie została zapomniana, chociaż coraz rzadziej mówią o niej politycy prawicy. Dziś, po kryzysie bankowym z roku 2008, neoliberalizm, Friedrich von Hayek (przy okazji Thatcher) i co tam jeszcze do tej zbitki dołożyć są obwiniani przez polską lewicę za wszelkie możliwe zło tego świata. Także za wszystkie „błędy i wypaczenia” polskiej transformacji. W tym sposobie myślenia dzisiejsza Polska jest jednym wielkim pobojowiskiem, efektem niepowodzenia neoliberalnego eksperymentu.