Temu, co się nie kończy. Tren Michela Deguy jest opłakiwaniem, odprawianiem żałoby i zarazem pytaniem, czym jest żałoba. Jest również filozoficznym poematem o umieraniu, a także próbą osobistej rekapitulacji całej twórczości tego pisarza, który mówi sam o sobie, że jest "poetą, którego szuka, by być". Tren posiada wszystkie wady tekstu napisanego szybko, i można by powiedzieć, nie przez jednego autora - autorzy Trenu to poeta wysokiej klasy, ale także filozof, wciąż powracający do pytań o związki pomiędzy językiem i byciem, i także człowiek zraniony dogłębnie; głosy wszystkich trzech niekiedy się w książce łączą, niekiedy słychać je osobno.