Zbiór esejów Marii Sten można zatytułować "Teatr náhuatl — którego nie było". Lub znacznie rozszerzyć pojęcie teatru, aby pomieściła się w nim prehiszpańska uroczystość obrzędowa. Związana wyłącznie z religią, rytuałem, kultem bogów, nie mająca nic wspólnego ze spektaklem służącym ku uciesze czy nauce widzów.