Przewodnik ten ma służyć szerokim kręgom odbiorców, siłą rzeczy musi więc być rozwiązaniem kompromisowym, łączącym popularność z bogactwem i różnorodnością informacji. Ażeby treść tę pomieścić w możliwie szczupłej objętości książki, autor stara się wykorzystać trzy założenia: pierwsze – że obecny stan szlaków w Tatrach zwalnia przewodnik od pilotowania turysty od zakrętu do zakrętu; drugie – że nie każda z tatrzańskich ścieżek jest dla wędrowca jednakowo atrakcyjna, wreszcie trzecie – że w tekście zbędne jest powtarzanie wiadomości, które w sposób oczywisty wynikają z planików i mapek. Nie rezygnując z prowadzenia turysty, przewodnik skupia się więc na komentowaniu trasy, ażeby wędrowiec nie tylko drogę przeszedł, ale i poszerzył swą wiedzę o zwiedzanej okolicy i napotykanych zjawiskach.