Poprzez analizę obrazu z kościoła bernardynów w Krakowie pod tym samym tytułem, autorka wprowadza w nieco makabryczny, a nieco i figlarny klimat. Śmierć jest tematem, aż nazbyt widocznym w kulturze polskiego baroku. Rzeźby, obrazy, wiersze, w tym także miłosne, to tylko element większego zjawiska. Prawdziwy sarmata przygotowywał się na spotkanie śmierci wyjątkowo starannie. Zawczasu organizował nagrobek i trumienny konterfekt, a pogrzeby były wydarzeniem nie lada, oczywiście ze zmarłym w głównej roli. Pamiętaj o śmierci i dobrze się do niej przygotuj - mówili kaznodzieje, dzieła sztuki i podręczniki dobrego umierania. Opisać fenomen zjawiska śmierci, w staropolskim społeczeństwie to duża sztuka.