Powieść „Talitha kum” Łucji Marii Ślisz podejmuje temat depresji jako nieodzownego kroku w rozwoju osób nadwrażliwych, a także tych, którym życiowe doświadczenia – traumy dzieciństwa, kompleksy, nieudane związki – na zawsze przesunęły skalę odczuwania daleko poza standard. Walczą oni o integrację swej tożsamości poprzez wysiłek podążania do zdrowia i spokoju. Depresja rani wszystkie poziomy życia. Towarzyszy jej niewypowiadalność – język nie jest w stanie pomieścić zalewu negatywnych uczuć. Ukazanie owego rozbicia języka stanowi chyba największy majstersztyk tej powieści.