"Tajemnica skrzypiących schodów" to nie prosta historyjka o tym, że duchy istnieją i chcą się z nami skontaktować, ale opowieść o dojrzewaniu, o tym przedziwnym okresie, gdy człowiek jest jeszcze zawieszony między byciem dzieckiem (...) a pierwszymi krokami w dorosły świat. Widać to chociażby w szorstkiej relacji, jaka łączy Sebastiana z ojcem. To trzymająca w napięciu historia zakończona zaskakującymi wnioskami oraz echem poczucia, że w chwili przeprowadzki do nowego domu coś się zaczęło, ale jednocześnie skończyło pobrzmiewa w ostatnich partiach utworu.