Malarski świat Tadeusza Makowskiego to świat dzieci. Świat niepowtarzalny, stworzony na kształt jego poetyckiej wyobraźni. Ale jego dzieci to nie zwykłe małe istoty, pokazane w "dziecinnych" sytuacjach, ujmujące, bo małe, naiwne, bezbronne, odrealnione w swym ludzkim kształcie. Dzieci te obdarzone są kształtem drewnianej, ludowej kukiełki, o rysach, jak na kukłę przystało, uproszczonych, ledwie narysowanych. [...] W ich świecie znajdują się gdzieniegdzie i osoby dorosłe, stare, a nawet bardzo stare, ale i one "widziane są oczyma ludzi do lat sześciu", którzy godzą się na każdą nierealną formę, nierealną sytuację, gdyż wolą bajkę od rzeczywistości, "prawdę fikcyjną" od "prawdy realnej" (z Wprowadzenia)