Sztuka była dla Tadeusza Kontora sposobem kontaktowania się ze światem. Pragnął tego kontaktu za wszelką cenę, aby mieć świadomość zachodzących w sztuce zmian i w nich uczestniczyć. Chciał znaleźć się w ożywczym nurcie awangardy, należeć do niej po to, by tworzyć nie tylko własna sztukę, ale by też kreować w Polsce sam potrzebny do jej rozwoju nurt awangardy.