Szwecja to niewielki kraj na mroźnej północy Europy. Zamieszkuje ją mniej niż dziewięć milionów obywateli, a wśród jej najpopularniejszych produktów eksportowych są hokeiści, tanie meble, łożyska kulkowe, wódka i blondynki. Jest jednak w tym zaśnieżonym kraju coś jeszcze, coś co nazywa się death metal. Od końca lat 80. w Szwecji powstało grubo ponad tysiąc ekstremalnych zespołów metalowych, a szwedzka scena metalowa uważana jest za jedną z najbardziej cenionych na świecie. Jest to historia o tym, w jak nieprawdopodobny sposób marginalizowany młodzieżowy ruch wydostał się z małych szwedzkich miast i przedmieść, by ostatecznie na zawsze zmienić oblicze ekstremalnej muzyki.