W obiegu ukazała się nowa powieść obyczajowa pod tytułem „Szwecja i ja”, której autorką jest Małgorzata Chaładus. Jest to powieść dosyć zwięźle ukazująca losy Polki na stałe zamieszkałej w Szwecji. Książka przedstawia porównanie szwedzkiej i polskiej kultury oraz obyczajów na poziomie międzyludzkim i rodzinnym. Chociaż z drugiej strony w powieści wbrew tytułowi jest o wiele więcej o polskości i Polakach niż o tytułowej Szwecji. Jak wiemy, wielu Polaków emigrowało i emigruje za granice aby tam żyć w lepszych warunkach i nasze doświadczenia oraz doznania emigracyjne są przedmiotem tej książki. Perspektywa emigrantki żyjącej w dwóch światach, niegdysiejszej Polski i współczesnej Szwecji jest doskonale widoczna w książce. Jednak w powieści tej jest zawarta przede wszystkim zwyczajna, życiowa historia, kobiety dorastającej w Polsce i polskiej rodzinie a obecnie żyjąca w związku ze Szwedem w szwedzkiej rzeczywistości. Ta zwyczajna historia obfituje w doświadczenia z całego niemal życia od momentu dorastania jeszcze jako dziecko aż po kobietę dojrzałą. W niej jest sporo trudnych przeżyć czasem nawet traumatycznych jak chociażby stosunki Jolki (głównej bohaterki) z surowym ojcem, pierwsze doświadczenie erotyczne ze swoim chłopakiem a później mężem, relacje z rodzeństwem i bliskimi znajomymi. Akcja powieści nie toczy się chronologicznie, bo mamy w niej retrospekcje i powrót do przeszłości Jolki, wprowadza to dodatkowe zaciekawienie u czytelnika. Podsumowując, powieść zrobiła na mnie dobre wrażenie i szczerze ją polecam innym czytelnikom.