Ane leżała na boku, z podciągniętymi nogami. Zrzuciła z siebie kołdrę. Nietrudno było dostrzec, że jest w ciąży. Dziecko umrze na pewno razem z matką. Vigdis osłoniła dłonią swój własny brzuch. "Ktoś umiera, ktoś się rodzi. W kwiecie życia ktoś odchodzi..." Piękna, stara ballada. Tak bywa. Ola będzie miał nowe dziecko, żal po stracie tego, które umrze, z czasem przestanie się liczyć.