Podchorążego Janka Smalca koledzy znali z tego, że lubił pisać wiersze i prowadził pamiętnie. Gdy tylko miał wolną chwilę, wyciągał swój dziennik i notował.Pisał o wszystkim,a najwięcej o tym,czego się bał,decydując się na zawód oficera i trafiając do - jak ją nazwał - szkoły strachu: oficerskiej szkoły saperów.