Nawet w naszej polskiej narracji historycznej, która wprost ugina się pod ciężarem mitów służących często doraźnym celom politycznym, rzadko zdarza się taka przepaść między mniemaniem historycznym a wiedzą zbudowaną na fundamencie rzetelnych i obiektywnych badań źródłowych. Unia rosyjsko-polska, bo o niej jest przecież ta książka, jest w dziedzinie badań białą plamą, a w dziedzinie mniemania czarną dziurą. Innymi słowy, przeciętny Polak nie ma o tym okresie praktycznie żadnej wiedzy, a jego przeświadczenia, wsparte na nauce historii i języka polskiego w szkole polskiej, od podstawówki począwszy, na liceach skończywszy, dają się zredukować do prostego "be" i "cacy", gdzie "be" są oczywiście prymitywni Moskale, a "cacy" walczący o wolność monolit narodu polskiego.