Dwoje młodych poetów u progu kariery; oboje nieznani albo prawie nieznani. On: wysoki, ciemnowłosy wizjoner z Yorkshire, obdarzony jakąś pierwotną telluryczną siłą; ona: dziewczyna z amerykańskiego college`u o atrakcyjnej powierzchowności, uosobienie obrazu zdrowej, pięknej Ameryki. Oboje ambitni. Oboje mieli wsłuchiwać się pilnie w to, "co dyktowała im poezja", tak iż w momencie wydania Listów urodzinowych, o których jest ta książka, Ted Hughes i Sylvia Plath należeli, każde na swój niepowtarzalny sposób, do grona najbardziej znanych i najbardziej cenionych dwudziestowiecznych poetów