W tym wieku niestałości, kosmicznej niepewności człowiek odczuwa zagrożenie. Czuły, jeszcze się uwrażliwia. Dusza intensywniej się cieszy i cierpi, na granicy ciała. Często rozdarta: pociąga ją natura i życie gwałtowne, cierpienie, męczeństwo i śmierć, których chce zakosztować; pociąga ją nadnaturalne, transcendentne i immanentne zarazem miesza się z naturą. Nawet szczęścia niebieskiego nie można pojąć bez omdlenia zmysłów. Stąd potrzeba symboli ekspresywnych, w ich sile bądź delikatności. Czyż nie jest to - dokonujące się w tym wieku - odnowione doświadczenie duszy, duszy wcielonej. (ze Wstępu)