Rozważania Freemana Dysona, znanego uczonego, a przy tym świetnego gawędziarza, każą nam zastanowić się nad bardzo odległym światem. Światem skolonizowanej przestrzeni kosmicznej, w którym czas mijający między zadanym pytaniem a uzyskaną odpowiedzią liczyć trzeba będzie w epokach. Światem, w którym żyć będzie nowy, zmieniony genetycznie rodzaj ludzki. Światem, w którym umiejętność posługiwania się językiem DNA pozwoli człowiekowi odgrywać rolę Boga.