Jest to na polskim rynku wydawniczym pozycja wyjątkowa. Konwencję, w jakiej porusza się Marcińczak, umieścić by można na pograniczu wywiadu (gatunku typowo dziennikarskiego) i eseju (przynależnego bardziej do literatury pięknej). [...] Nie chodzi tu bowiem o wydobycie maksimum prawdy o konkretnym rozmówcy, osadzonym w rekonstruowanym przy pomocy reportera historycznym kontekście, ale raczej o trud dochodzenia do szeregu prawd na temat świata i jego przeżywania, możliwości poznawczych człowieka, historiozofii, które w takiej rozmowie, wspólnym wysiłkiem, mogą być odsłonięte.