Jest to groteska polityczna. Autor, po zawale serca, trafia do Nekropolis Prezydentów, gdzie trwają wybory Super Prezydenta Rzeczypospolitej. Kandydują prezydenci zmarli oraz aktualne "trupy polityczne", m.in. Narutowicz, Wojciechowski, Mościcki, Wieniawa, z nich ma być wybrany Super Prezydent. A Roman Bratny odbywa szalona podróż w polskim czasie, od zamachu na Narutowicza, poprzez maj 1926, okupację, współczesność... Książka jest pełna historycznych analogii i niespodzianek. Akcja kończy się w dniu wyborów. Kto został wybrany? To pełne zaskoczenie!