Kiedyś chciałam być artystką. Chciałam też być projektantką mody albo architektką wnętrz. Chciałam spotkać mężczyznę i urodzić dzieci. Chciałam żyć w świecie, a nie obok niego. A zresztą, tak, kiedyś chciałam też zostać prywatnym detektywem. I teraz, gdy mam odeszła, życie zmusi mnie, bym stała się samodzielna. Trzydziestosześciolatka ze znaczną nadwagą, która w życiu nie przepracowała ani jednego dnia. Może jednak nigdy nie jest za późno na zmiany? Na miłość?