„Cieszy mnie ten debiut nie tylko dlatego, że Joanna Dziwak kończyła puławskie Liceum, do którego też (wiele lat wcześniej) chodziłem i że studiowała filozofię (co prawda w Krakowie). Cieszy mnie, bo jest wyrazisty, jest mocny (jak tytułowa burza i napór), opowiada wreszcie pewną historię o dojrzewaniu, w którą się wierzy i która nie jest opowieścią pensjonarki, a jest zarazem opowieścią o świecie, o zderzeniu z nim, o języku wreszcie, możliwościach, które daje, i pułapkach, które zastawia.”