"Jeśli miałbym opisać jednym słowem to, czym była dla mnie piłka nożna, powiedziałbym: przyjemnością. Wielką przyjemnością. Oczywiście, była jeszcze sława, balangi, pieniądze, satysfakcja... Mógłbym wymieniać te rzeczy godzinami, ale wszystkie one połączone były w przyjemnością. Zapytajcie któregokolwiek byłego piłkarza, a po chwili namysłu powie wam, że najbardziej brakuje mu właśnie przyjemności i zabawy. Futbol był kiedyś pełen wyrazistych postaci - piłkarzy, menedżerów, prezesów i kibiców, i wszyscy oni uczestniczyli w tym wspaniałym kłębowisku emocji, incydentów, eskapad i zabawy. Wydaje mi się, że żaden inny sport ani sposób życia nie wytworzyły podobnej kultury; jej przejawem były na przykład wieczorne spotkania, podczas których wielu z nas zarabiało na życie, opowiadając różne historie złaknionej tego publiczności w całym kraju."