Opowiadanie przenosi czytelnika w obszar znajdujący się tuż za granicą życia. Umrzeć jest stosunkowo łatwo, ale zapewnienie sobie komfortu na tamtym świecie czasami może być nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza gdy zostało się pomyłkowo pochowanym na podhalańskim cmentarzu zamiast w rodzinnym Krakowie. Tadeuszowi - głównej postaci tej opowieści - przydarzyła się właśnie taka historia. Na dobrą sprawę mógłby się z tym pogodzić, gdyby nie pewien wyjątkowo irytujący szczegół, który nie pozwala mu spoczywać w pokoju. Próby zaradzenia tej sytuacji rodzą całą serię niezwykłych zdarzeń powodujących, że można się przewrócić w grobie - oczywiście ze śmiechu.