Nawet największa siła nie mogła pokonać belgijskiego fortu Eben Emael.Korytarze biegnące 25 metrów pod ziemią,osłonięte żelbetonowymi ścianami i stropami,pancerne kopuły,ledwo widoczne nad gruntem,mogły wytrzymać wybuchy najcięższych pocisków i bomb.Czołgi,zmierzające do fortu osiadłyby na betonowych zaporach i zostałyby zniszczone ogniem dział przeciwpancernych.Piechota nieprzyjaciela padłaby w ogniu karabinów maszynowych i dział,zanim pokonałaby zasieki,pola minowe i zbliżyła się do bunkrów.Nic nie mogło pokonać belgijskiego fortu nad kanałem Alberta.Nic!