"Poprzez mgłę widać wszystko, lecz trudno jest określić barwę i zarys przedmiotów. Wszystko wydaje się nie takie, jak jest w rzeczywistości. Jedziesz i nagle widzisz przed sobą sylwetkę mnicha stojącego przy drodze - mnich się porusza, czeka i coś trzyma w ręku... Czy nie jest to przypadkiem rozbójnik? Sylwetka się zbliża, rośnie, już zrównała się z bryczką i widzisz, że to nie człowiek, lecz samotny krzak lub wielki kamień. Takie nieruchome, oczekujące na kogoś postacie stoją na wzgórzach, kryją się za kurhanami, wyglądają z burzanów, wszystkie są podobne do postaci ludzkich i wzbudzają podejrzenie."