Nie było, jak się wydaje, innego filozofa, przynajmniej do czasów Fryderyka Nietzschego czy nawet Ludwika Wittgensteina, którego sylwetka wzbudzałaby tak sprzeczne namiętności i którego poglądy zrodziłyby taką obfitość rozbieżnych, a nierzadko paradoksalnych interpretacji. Z jednej strony liczne świadectwa biograficzne przedstawiają Spinozę jako prawdziwego mędrca, człowieka łagodnego i szlachetnego, bezinteresownie oddanego poszukiwaniu prawdy, z drugiej, przez wieki uchodził w dziejach myśli europejskiej za najbardziej radykalnego, zuchwałego, a nawet niebezpiecznego i szkodliwego myśliciela ery nowożytnej. Chyba nikt przed nim i nikt po nim nie miał tak powszechnej opozycji i nie cieszył się tak długo złą sławą filozofa-obrazoburcy.