Wspomnienia wieloletniego dowódcy radzieckich atomowych łodzi podwodnych, któremu cudem niemalże udało się przeżyć podwodną katastrofę, spowodowaną niefrasoblwością konstruktorów i wyższego dowództwa. Śledząc dramatyczną walkę o życie marynarzy, uwięzionych na dnie Morza Barentsa, musimy pamiętać, że "Kursk" nie był pierwszy..., ale też mieć nadzieję, że marynarze na nim polegli są ostatnimi ofiarami groźnego dla ludzkości wyścigu zbrojeń.