Ze wstępu: ,,(...)to mój piąty tomik poezji (dotychczasowe ukazały się w Klubie Książki Libenter.pl). Ciągle się uczę, kształcę swój warsztat i mogą pojawiać się niedoskonałości w formie. Stawiam na przekaz i jego kwintesencję, przez co nie znajdzie się u mnie może zbyt wiele dobrych metafor lub symbolizmu. W poezji stawiam na prostotę przekazu i treści, a moim mistrzem właśnie takiej liryki jest Jan Twardowski. (...)jeszcze słówko o tym, co wewnątrz. To bardzo trudne pytanie, a już na pewno wtedy, gdy musi się podsumować każdy z wierszy, który jest jak dziecko – ma osobne cechy, które wyróżniają. No cóż, słowa, że czerpię z otoczenia, są już oblatane i zbyt często się pojawiają. Powiem inaczej: to, co mnie otacza: to właśnie przelewam na papier, a potem na te wirtualne arkusze. Zachwycę się letnim powiewem wiatru – zamykam go w poezji, poczuję dziwną radość lub nagły smutek – te emocje to także część liryki, gdy chcę podziękować Bogu za to, co mnie otacza – to również jest (...)"