„Wiele godzin spędziliśmy na rozmowach w stylu: a dlaczego cystersi to, a franciszkanie tamto? Nie zabrakło sporów i interesujących polemik. Cieszę się, że wówczas nie poprzestawaliśmy na zwyczajowym „zawsze tak było”, lecz szliśmy dalej, zgłębiając temat. Dwadzieścia trzy hasła zaczynające się na kolejne litery alfabetu stały się naszą formą, którą stopniowo zapełnialiśmy treścią. Wyszedł z tego cystersko – franciszkański alfabet, który ma pomóc Tobie i mnie we wzajemnym poznaniu, zrozumieniu i akceptacji!”.