"...stół ich nigdy nie jest pusty, nigdy bez nakrycia (...) Stół zawsze tam jest pełen wszystkiego, co potrzebne do picia i jedzenia, a po zebraniu jednego zastawia się co innego" wyraźnie dziwił w XII wieku się Herbord opisując ówczesnych Pomorzan. Wskazał on na cechę charakterystyczną dla Słowian – tak, lubimy jeść! "...nakrycia przykrywa się czystą chustą w oczekiwaniu na biesiadnika. O jakiejkolwiek porze chcą się posilić, obojętnie, goście czy domownicy, znajdują wszystko przygotowane na stole" kontynuuje benedyktyn, który w zachwycił się obfitością słowiańskiej ziemi ociekającej miodem i mlekiem, z morzem i rzekami pełnymi ryb, borami wszelakiego zwierza, gdzie ziemia rodzi rozmaitość zboża, jarzyn i owoców.