Znamienne, że Słoneczną balię dzieciństwa Krzysztofa Karaska otwiera wiersz będący parafrazą Mostu Mirabeau Apollinaire’a, a zamyka utwór, którego pierwszy wers zaczerpnął autor z Pieśni o ziemi naszej Wincentego Pola. Z jednej strony liryk nowoczesny, koryfeusz awangardy, współtwórca nowej poetyckiej „narzędziowni”, z drugiej autor na wskroś tradycyjny, osadzony głęboko w rodzimym pejzażu oraz narodowym imaginarium i idearium Dziwne zestawienie, paradoks, niekonsekwencja? Niekoniecznie, jeżeli pamiętamy, że autorowi Świętego związku bliska jest Hulme’owska koncepcja „awangardy klasycznej”. Głosi ona, że poezja żywotna, wyczuwająca najważniejsze napięcia swego czasu potrafi użyć nowoczesnych literackich narzędzi do opisu człowieka współczesnego ale też odwiecznego.