„Słodkie sny” to głos w dyskusji nad możliwością empirycznego poznania świadomości. Dennett barwnie polemizuje z filozofami, którzy wysuwali argumenty mające udowodnić, że umysł po wsze czasy pozostanie zagadką bądź że dopiero rewolucja w fizyce pozwoli nam go badać. W przeciwieństwie do myślicieli gabinetowych sam bierze udział w badaniach i często powołuje się na wyniki naukowe, pokazując, iż często nie mieściły się one w głowie ani szaremu człowiekowi, ani filozofom. Jego zdaniem zdroworozsądkowe intuicje nigdy nie mogą rozstrzygnąć problemu tam, gdzie pojawiła się już nauka.