Ślady nieobecności możemy potraktować jako szkic czy też może osobliwy esej biograficzny, w którym próba przypomnienia życia i twórczości znaczącej niegdyś pisarki Ewy Szelburg-Zarembiny (1899―1986), dzisiaj kojarzonej głównie z literaturą dla dzieci i młodzieży, przeplata się z relacją z wciągającego, ale i trudnego procesu, jakim dla Anny Marchewki było „odkrywanie” Szelburg. Autorka jednak nie opowiada o nim, a zabiera nas ze sobą w swą podróż ― razem z nią wertujemy archiwalne dokumenty, jedziemy autokarem, czujemy dokuczliwy skwar pełni lata podczas odwiedzin w Nałęczowie, składamy rozsypane elementy układanki, zadajemy fundamentalne dla tej historii pytania. Z tej niekonwencjonalnej narracji Anny Marchewki powoli wyłania się poszukiwana gorączkowo prawda, czy też może subiektywna, wysnuta z zebranych prawd interpretacja o losie, spełnieniu w twórczości, cierpieniu.