W surowych, nawet brutalnych warunkach bytowania, na Dalekiej Północy, wśród Czukczów, rozgrywa się dramat przybysza o odmiennej kulturze i mentalności, Kanadyjczyka Johna MacLennana, postaci zresztą autentycznej. Jest rok 1910. Ciężko ranny w ręce w czasie próby rozsadzenia kry, w której ugrzązł kanadyjski statek badawczy, dwudziestoletni John trafia do czukockiej osady. Początkowo gardzący prymitywnym sposobem życia tubylców i nimi także, zdany całkowicie na ich łaskę, chory i opuszczony przez przyjaciół, MacLennan powoli właśnie tu odnajduje swoje miejsce na ziemi i sens istnienia.