Gdyby chcieć tę książkę podsumować jednym zdaniem, najlepsze chyba byłoby to sformułowane przez samego autora w odniesieniu do innych pozycji: „istnieją też książki, które czyta się bardzo przyjemne, ale o których niemożliwością jest pisać, jak tylko bowiem próbujemy je omówić lub zinterpretować, spostrzegamy, że nie sposób zastosować do nich zdania »w książce tej mówi się o…«”*.