Szabolcs Szerdahelyi należy na Węgrzech do najpopularniejszych postaci. Skromny, 46-letni obecnie lekarz sportowy, zdobył rozgłos publikując w 1986 roku, na łamach miesięcznika "Mozgo Vilag", dokumenty i protokoły Instytutu Medycyny Sportowej w Budapeszcie, świadczące o tym, że oficjalna służba zdrowia nie tylko doskonale wiedziała o zażywaniu środków dopingujących przez zawodników, ale i odpowiednio tym procesem sterowała (...). Wygrał sprawę od strony prawnej, ale wkrótce stracił pracę w Instytucie Medycyny Sportowej. Chwycił więc za pióro. A że od lat interesował się seksuologią i zbierał materiały z tym tematem związane, przeto jeszcze pod koniec 1986 roku pojawił się wydany własnym sumptem tomik "Seksobój". Pojawił się i mimo nakładu 100 tysięcy egzemplarzy zniknął w ciągu dni kilku. Potem był drugi tomik "Pogańskie Żądze" i kolejne wznowienia w setkach tysięcy egzemplarzy.