W słynnym liście do Witkacego Bruno Schulz w jaskrawy sposób dał wyraz swojej ambiwalentnej postawie wobec filozofii. Z jednej strony wyraźnie przeciwstawił ją sztuce – będącej domeną intelektualno-duchowej wolności, sferą intuicji, konfrontującą nas z tajemnicą ludzkiej egzystencji. Z drugiej jednak strony zdradzał zainteresowanie nie tylko filozofią jako taką, ale również filozoficzną wykładnią kreowanej przez siebie rzeczywistości. Można powiedzieć, iż cała jego twórczość jest śladem takiego właśnie dwuznacznego zainteresowania, gdzie tradycyjna pojęciowość filozoficzna doprowadzana jest do granic własnej pojemności, a odpowiadający jej sens ulega ironicznym przekształceniom, by ostatecznie znaleźć swój wyraz w narracji mitycznej.