Czasy sarmackie – czy tylko Złota Wolność i anarchia, które rozsadziły Rzeczpospolitą od środka? Czy tylko kołtuneria mimo podgolonych łbów? Czy na pewno wzrastająca nietolerancja katolickiej Sarmacji oraz krwawa kolonia, czyli Kresy, na których Rusini eksploatowani byli niczym Murzyni? I czy na pewno „sarmatyzm”?